Relacja z trasy koncertowej Zespołu "Mazowsze" po Niemczech

Tournée jubileuszowe zespołu „Mazowsze” po Niemczech objęło 4 miasta: Iserlohn, Hamburg, Kiel i Braunschweig. Soliści, chór, balet i orkiestra Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” powrócili po 12 latach nieobecności na sceny niemieckie. W tym czasie pojawiło się nowe pokolenie słuchaczy, a fani zespołu musieli go odkryć na nowo. Chociaż „Mazowsze” świętuje w tym roku 70. rocznicę powstania i bardzo szanuje swoją wieloletnią tradycję, to wciąż dynamicznie się rozwija, sięgając po nowy repertuar, rozbudowane choreografie oraz nowe aranżacje utworów. Tym milej jest nam poinformować, że trasa koncertowa okazała się ogromnym sukcesem. Sale koncertowe były pełne, a publiczność reagowała bardzo żywiołowo – bijąc brawo oraz śpiewając fragmenty piosenek wraz artystami (Polonia mieszkająca w Niemczech). Pierwszą część prawie dwugodzinnego koncertu rozpoczynał efektowny Oberek Opoczyński – to był początek „podróży po Polsce”, w jaką „Mazowsze” zabrało niemiecką widownię. Zespół zaprezentował lirycznego kujawiaka, zawadiackiego mazura, skocznego krakowiaka oraz tańce regionalne: sieradzkie, wilanowskie czy góralskie. „Mazowsze” błyszczało i przyciągało wzrok widowni tańcem, ale także kostiumami ludowymi, które w większości są oryginalnymi dziełami artystów ludowych. W czasie trwania koncertu można podziwiać około 20. kostiumów. Różnią się nie tylko pochodzeniem, ale też kolorami, bogactwem zdobień i materiałami, z których są wykonane. Kostiumy „Mazowsza” niezmiennie zachwycają, szczególnie zagraniczną publiczność i pokazują piękno polskich regionów.

Artyści pod dyrekcją maestro Jacka Bonieckiego budowali dramaturgię koncertu, prezentując naprzemiennie fragmenty taneczne z najbardziej znanymi mazowszańskimi przebojami w wykonaniu chóru i solistów z towarzyszeniem mazowszańskiej orkiestry. Publiczność mogła usłyszeć „Dwa serduszka” w wykonaniu Katarzyny Miąsik oraz Anny Łukawskiej. Utwór, który przeżywa renesans popularności, odkąd zabrzmiał w filmie „Zimna wojna” oraz słynnego „Furmana”, śpiewanego w przeszłości przez wielkiego Stanisława Jopka, a obecnie wykonywanego przez jego godnego następcę, solistę zespołu Filipa Micka. Tradycją zespołu jest również wykonanie utworów w języku gospodarza, kraju do którego „Mazowsze” przyjeżdża. To zawsze robi wrażenie i spotyka się z euforycznym przyjęciem publiczności. Tak było i tym razem, gdy chór wykonał znany z filmów utwór „Du, du liegst mir am Herzen”, a duet Alicja Borkowska i Serghei Staruhin śpiewał piosenkę „Muss i denn”.

Koncerty „Mazowsza” za granicą to także niezwykłe przeżycie dla Polaków tam mieszkających, jak również dla samych artystów, którzy prezentując polską muzykę, przybliżają słuchaczom ojczysty język i polską kulturę ludową. Po ukłonach na scenie był czas na wzruszające, pozostające w pamięci na długo, spotkania z publicznością takie, jak w Hamburgu. Podczas którego wspominano Stanisława Jopka i przekazano na ręce Zespołu flagę Polski z dedykacją zawierającą podziękowania dla tego słynnego Artysty zespołu „Mazowsze”. Biało-czerwone flagi widoczne były na widowni w czasie całej trasy koncertowej.

Artyści, Maestro Jacek Boniecki, Kierownik Baletu Wioletta Milczuk oraz Kierownik Chóru Mirosław Ziomek w każdy z koncertów wkładają ogromną energię i pasję, dlatego wciąż udaje się zachwycać publiczność tym, co dla zespołu jest najbardziej charakterystyczne: precyzją i lekkością elementów śpiewu i tańca, skomplikowanymi układami choreograficznymi oraz muzyką w wykonaniu orkiestry Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca "Mazowsze" im. Tadeusza Sygietyńskiego.

fot. Jan Drzewiecki

Więcej

do góry