Koncert „Mazowsza” w Kielcach – finałowe wydarzenia obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości

Wojewoda Świętokrzyski pani Agata Wojtyszek wraz z Naczelnikiem Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach Dorotą Koczwańską – Kalitą, zaprosiły mieszkańców Kielc do wspólnego uczczenia rocznicy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Nic tak nie łączy i nie cieszy Polaków, jak wieczór pełen muzyki. Tym razem, jak podkreśliła pani wojewoda rocznica obchodzona jest uroczyście, wspólnie z ambasadorem kultury polskiej - chórem i orkiestrą Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. - My nie kończymy świętowania 11 listopada, chociaż uważamy, że jest to najważniejszy dzień, który jest uznany jako ten, kiedy Polska odzyskała niepodległość - powiedziała Agata Wojtyszek.

Koncertem dyrygował maestro Jacek Boniecki, a publiczność  usłyszała m.in.: pieśń legionową „Warszawiankę” ,,Marsz, marsz Polonia!”, ,,Bywaj dziewczę zdrowe”. Andrei Baravik solista „Mazowsza” zaśpiewał jedną z najbardziej znanych piosenek żołnierskich, nawiązującą do tradycji ludowej, „O mój rozmarynie”. Utwór, z którym Legiony Polskie pod dowództwem Józefa Piłsudskiego rozpoczęły w sierpniu 1914 r. swoją drogę ku niepodległości z krakowskich Oleandrów. Tego wieczoru nie mogło również zabraknąć utworu, z okresu Powstania Styczniowego, „W krwawym polu srebrne ptaszę”, który powstał dla nowo formułującego się oddziału powstańczego. Był to akt pożegnania chłopców odchodzących do partyzantki. Publiczność w czasie pieśni uznawanych za hymny niepodległościowe takich, jak „Legiony” czy „Czerwone maki na Monte Cassino” wstaje z miejsc i słucha ich w pozycji stojącej. Koncert w Kielcach wzruszył zarówno słuchaczy, jak również artystów, którzy są częścią tych ważnych dla Polski obchodów.

Wydarzenie poprowadził Zbigniew Kułagowski, który przybliżył publiczności charakter wieczoru. Pomiędzy kolejnymi występami opowiedział o patriotycznym repertuarze, a następnie zapowiedział kilka pieśni ludowych, z których „Mazowsze” słynie. Słuchacze gromkimi brawami nagrodzili „Dwa serduszka” w wykonaniu Katarzyny Miąsik i Anny Łukawskiej. Ten mazowszański utwór stał się na nowo bardzo popularny dzięki filmowi Pawła Pawlikowskiego „Zimna wojna”. W trakcie koncertu zespół wykonał znane, lubiane, nucone przez wszystkich piosenki jak: ,,Kukułeczka”, ,,Furman”, ,,Cyt cyt” czy ,,To i hola”.

Fot. Jan Drzewiecki

 

Więcej

do góry