Prapremiera sztuki "M. Zimińska" w Teatrze Dramatycznym w Płocku

Gdyby nie było Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej nie byłoby „Mazowsza”. Wspólnie z Tadeuszem Sygietyńskim stworzyła zespół, który jest fenomenem, ma już 70 lat, a wciąż zachwyca publiczność na całym świecie. W Karolinie, siedzibie „Mazowsza” pamięć o Mirze jest bardzo ważna, ale jest jeszcze jedno miejsce na mapie Polski, w którym Mira jest równie mocno doceniana, to Płock, Jej miasto rodzinne. Właśnie tutaj pierwszy raz, dzięki rodzicom pracującym w teatrze, poznała scenę, która stała się później jedną z jej wielkich miłości. Teatr Dramatyczny w Płocku postanowił przypomnieć tą niezwykłą postać spektaklem „M. Zimnińska” w reżyserii Karola Suszki. W rolę Miry wcieliła się aktorka charakterystyczna Magdalena Tomaszewska. Publiczność, w tym obecni na widowni przedstawiciele zespołu „Mazowsze”, dzięki autentycznej, bardzo przejmującej kreacji aktorskiej zobaczyli i usłyszeli (charakterystyczny głos, piękne wykonania piosenek śpiewanych przez artystkę) „wskrzeszoną” Mirę.
Spektakl niezwykle ciekawy, bo niesamowite życie Miry to gotowy scenariusz nie tylko na przedstawienie, ale również na film, który na pewno kiedyś powstanie. Wiele z ciekawych wątków jej biografii pojawiło się w fabule przedstawienia, które powstało na podstawie tekstu Leny Szatkowskiej i Marty Kunavar.
Publiczność wyszła rozbawiona, zaciekawiona postacią, ale i wzruszona. Warto zobaczyć ten monodram i poznać wielką gwiazdę Mirę Zimińską-Sygietyńską. Zapraszamy do teatru!
Fot. Jan Drzewiecki

Więcej

do góry