Witold Zapała (1935-2020)

Odszedł mistrz choreografii, artysta, tancerz, pedagog i ikona Zespołu „Mazowsze”.

Taniec - pasja jego życia

Witold Zapała swoją przygodę z tańcem rozpoczął w Centralnym Ośrodku Szkolenia Instruktorów Artystycznych w Skolimowie. Był uczniem Leona Wójcikowskiego. To za jego namową rozpoczął naukę w Szkole Baletowej w Warszawie, którą ukończył w 1957 r. Wtedy związał swoje artystyczne życie zawodowe z Państwowym Zespołem Ludowym Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Wybitnego tancerza dostrzegli twórcy zespołu. Nagradzany za występy solowe, szybko zaczął łączyć je z pasją kreowania nowatorskich choreografii oraz miłością do folkloru. Jego wizje, dopełnione doświadczeniem scenicznym Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej, wzbogaciły na stałe repertuar zespołu o układy, suity taneczne do dzisiaj prezentowane przez „Mazowsze” w czasie koncertów, na scenach całego świata.
Jego interpretacja tańca oraz układy choreograficzne miały wpływ na obecny kształt prezentowania polskiego folkloru przez zespół „Mazowsze”. Stworzył dla zespołu ponad 30 choreografii. Jego Tańce góralskie, Tańce kaszubskie, Tańce kurpiowskie, Bamberki, Mazur ułański, Szczawnica czy Lubuskie winobranie obrazują bogactwo i różnorodność regionów Polski i składają się na sztandarowy koncert „Kalejdoskop Barw Polski”. Był również twórcą choreografii dla największych teatrów takich jak Teatr Wielki – Opera Narodowa czy Teatr Polski. Zasłynął przygotowaniem choreografii do filmów, oper i sztuk teatralnych. 

Pedagog, Szef baletu „Mazowsza”, Mistrz choreografii…

Swoje umiejętności i sceniczne doświadczenie wykorzystał w pracy pedagogicznej – ukształtował artystycznie kilka pokoleń tancerzy. Znana jest jego różnorodność działania na rzecz dziecięcych, amatorskich zespołów m.in. „Gawęda” czy „Varsovia”. Przygotowywał najmłodszych tancerzy do uczestnictwa w konkurach i festiwalach organizowanych na całym świecie. 
Był niezwykle wymagającym nauczycielem, nie wszyscy byli w stanie sprostać jego oczekiwaniom. Swoją wiedzą dzielił się chętnie, ale tylko z najlepszymi. Do baletu zespołu „Mazowsze” wybierał największe taneczne talenty. Budził podziw i szacunek wśród artystów. Wszyscy zwracali się do niego Szefie. I mimo upływu lat nic się nie zmieniło, dla nas zawsze nim będzie!
Jego zasługi dla polskiej kultury zostały docenione. Był wielokrotnie nagradzany i odznaczany. Na Jego liście wyróżnień i odznaczeń są Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (2015) czy Złoty Medal Zasłużony Kulturze – Gloria Artis (2015). W 2018 roku został laureatem Nagrody im. Leona Wójcikowskiego w ramach Ogólnopolskiego Konkursu Perły Tańca 2019 . Jest ona przyznawana za całokształt pracy artystycznej, szczególne zasługi dla sztuki tańca, w tym za wybitne kreacje sceniczne lub choreograficzne. 

Kiedy odchodzi Przyjaciel

Dla wielu z nas był kimś więcej niż kolegą z pracy czy Szefem…był Przyjacielem. Mimo, że zdrowie coraz rzadziej pozwalało mu bywać w siedzibie zespołu, nigdy nie chciał oddalać się od serca „Mazowsza”  - Karolina. Mieszkał w sąsiedztwie. Odwiedzaliśmy go, niektórzy z nas razem z dziećmi, spotykaliśmy w pobliżu jego domu. Był recenzentem każdej naszej premiery. Swoimi opowieściami zaszczepiał w kolejnych pokoleniach miłość do niepowtarzalnego zjawiska jakim jest „Mazowsze”.

Szefie, Witoldzie! Dziękujemy i obiecujemy, że będziemy kontynuować Twoje dzieło…

 

 

 

Więcej

do góry